• Wpisów: 5
  • Średnio co: 150 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 22:52
  • Licznik odwiedzin: 1 703 / 904 dni
 
we.all.write
 
       Stała wypatrując przez okno, a blask księżyca odbijał się w jej czerwonych włosach, które niczym płomienie okalały jej bladą twarz w kształcie serca. Choć wyglądała ja zawsze, na opanowaną, niczym porcelanowa lalka pozbawiona emocji to w środku czuła dziwne drgania jakby coś w niej pękło. Mury, które tak niestrudzenie stawiała wokół siebie zaczęły się kruszyć, opadać zostawiając ją całkowicie bezbronną wobec otaczającego ją świata. Przyjemna ciepło topiło lód w jej sercu, a tak dobrze jej znany wewnętrzny chłód zaczął ją opuszczać. To w tej chwili zdała sobie sprawę jak bardzo się odsłoniła, pozwoliła ujawnić się czemuś co sądziła, że już dawno w sobie zabiła. Emocje, których wyzbyła się przed laty w pamiętną noc kiedy całe jej życie legło w gruzach, w noc kiedy straciła wszystko, rodzinę, dom ,przyjaciół, a nawet tożsamość, zaczęły zalewać jej umysł i serce. Jedna gorąca łza, spłynęła po jej policzku pozostawiając po sobie palący ślad.
   Nie!...
W ostatniej chwili na jej serce wróciła lodowa skorupa, którą starannie pielęgnowana od lat. Wszystkie uczucia jakie próbowały się w niej odrodzić obumarły, a świat wokół stał się znów czary i zimny. Wiedziała, że nie wiele brakowało, a wszystko by wróciło … te wszystkie koszmary…
   Nie mogła jednak pojąć dla czego to pytanie ta bardzo zbiło ją z tropu, czemu obudziło coś w jej wnętrzu. Te słowa ciągle rozbrzmiewały jej w głowie … jego słowa. Jedno banale pytanie. „Czemu nie ruszysz naprzód i nie zaczniesz żyć tak jakby przeszłości niebyło?” Lecz to co nas spotkało kształtuje nas. Jest jak naczynie, którego kształt przyjmujemy niczym woda nie mając szans się sprzeciwić. Przeszłość jest naszą teraźniejszością, a teraźniejszość będzie naszą przyszłością. To co było wyznaczyło ścieżkę, którą podążaliśmy by dojść tu gdzie jesteśmy teraz i przeszło ją razem z nami abyśmy pamiętając stare błędy nie popełniali ich na nowo. Lecz nie jest to dar, a przekleństwo, bo to właśnie przeszłość nie pozwala nam zapomnieć rzeczy, które tak usilnie próbujemy wymazać z naszej pamięci.
   Otworzyła usta by dać mu odpowiedź lecz nie była w stanie wydusić z siebie żadnego słowa. Nie mogła, nie potrafiła , a może najzwyczajniej nie chciała mu o tym mówić.
   Z niezwykłą zręcznością i gracją odwróciła się od okna i szybkim krokiem opuściła pokój, pozostawiając po sobie stos nie wypowiedzianych słów i jego stojącego samotnie w rogu pokoju i spoglądającego z nieodgadnionym wyrazem twarzy w drzwi, w których przed chwilą zniknęła jej postać.

.....................................................................................................................

   Stał osamotniony, a w powietrzu unosił się niezwykły zapach jej perfum. Wiedział, że trafił w czuły punkt. Przez ułamek sekundy z jej twarzy zniknęła zimna maska i mógł dostrzec przebłysk emocji. Chciał by ona czuła, by pokochała go tak jak on ją, jednak zarazem zrozumiał, że robiąc to zmusi ją do zmierzenia się z koszmarami przeszłości. Nie wiedział czy ona to zniesie, czy smutek nie zabierze mu jej z tego świata. Stał tak i rozmyślał czy pozostawić ją w mroku i dać żyć w spokoju, czy pokazać jej światło będąc zarazem świadomy że ona może tego nie przeżyć.

Nie możesz dodać komentarza.